Ciekawostki
  • Strzeż się tych diet

    Lodowa

    Przekonuje, że schudniemy, jedząc wyłącznie lody, bo wapń odgrywa znaczącą rolę w spalaniu tłuszczu.

  • Dieta Lorda Byrona

    Ten król romantycznych poetów miał całkiem przyziemny problem. Obdarzony naturalną skłonnością do tycia całe życie walczył z nadwagą. Katując się drakońskimi dietami potrafił w kilka lat schudnąć ponad 30 kilo

  • Warto zobaczyć

Wizyt:
Dzisiaj: 46Wszystkich: 884877
Poleć stronę znajomemu.


Nikomu nie udostępniamy Twojego maila!
Zapisz się do Newslettera by otrzymywać informacje o nowościach w odchudzaniu i dietach.
Nikomu nie udostępniamy Twojego maila!

Strzeż się tych diet

 

Lodowa

Przekonuje, że schudniemy, jedząc wyłącznie lody, bo wapń odgrywa znaczącą rolę w spalaniu tłuszczu.

Kłopot w tym, że w badaniach, które przytaczają zwolennicy tej diety, mowa jest o trzech porcjach nisko-

tłuszczowego nabiału dziennie. Lody - niskotłuszczowym nabiałem? Polskie na pewno nie. Szklanka mlecznych to 280 kcal, śmietankowych - już 400 kcal, bakaliowych - 540, czekoladowych i kakaowych - po 580 kcal.

Pod kolor oczu

Jedna z diet magiczno-alternatywnych. Bez cienia naukowego sensu dopasowuje produkty żywnościowe do koloru oczu. Według niej osoby o oczach np. ciemnoniebieskich są spokojne, ze skłonnością do leniuchowania. Mają jeść: melony, jeżyny, brzoskwinie, brukselkę, kalarepę. Mała dawka słodyczy doda siły i energii. Zalecane produkty bogate w węglowodany: ryż, makaron, ziemniaki. Oczy zielone świadczą o ciekawości życia. Co jeść? Ostre, rozgrzewające przyprawy, np. chilli. Dużo ciepłych, a w zimie także tłustych posiłków.

Dieta Andersona

Jedna z tzw. diet niełączenia. Oparta na przekonaniu, że inaczej trawimy białko, inaczej tłuszcze, a jeszcze inaczej węglowodany. Jeśli więc spożywamy je naraz, to efektywność trawienia i spalania spada. Niełączenie produktów nie ma jednak naukowego uzasadnienia, bo enzymy w sokach trawiennych wydzielają się jednocześnie. W dodatku największy posiłek tej diety przypada między godz.16 a 20, co nie wróży dobrze naszym biodrom i brzuchom.

Diamondów

Do południa - tylko owoce i świeże soki. Zakazuje łączenia białek z węglowodanami, co - jak wiemy z diety Andersona - nie ma naukowego uzasadnienia. Efekt? Przedpołudniowy post może wywołać osłabienie, gorszą koncentrację, zawroty głowy. Rano więc chodzisz głodna, a potem rzucasz się na obiad złożony z... węglowodanów. Powoduje to wzrost poziomu glukozy we krwi i w efekcie wilczy apetyt. Czekasz więc z utęsknieniem na kolację złożoną głównie z białek, z której trawieniem organizm będzie się męczył do późna (bo białka trawimy najdłużej).

Dieta chronometryczna (księżycowa)

Można jeść wszystko, ale nie o każdej porze. Ogólna zasada jest poprawna: to, co zjemy rano, zdążymy spalić w dzień. To, co zjemy wieczorem, przez noc odłoży się na biodrach. Jednak i tak trudno uwierzyć w schudnięcie na diecie, w której wolno jeść bez ograniczeń tłuste mięso, wędliny, białe pieczywo, suszone owoce, orzechy i pestki. Nawet jeśli tylko do godz. 14.

Witariańska

Obejmuje wyłącznie produkty roślinne w postaci surowej. Najbardziej radykalna wersja to frutarianizm (jesz tylko to, co spadnie z drzewa). Przy długim stosowaniu może doprowadzić do anemii, kruchości kości, kurczów mięśni, wypadania włosów.

Zupa kapuściana zwana też prezydencką

Jej podstawą jest zupa warzywna z: kapusty, selera naciowego, papryki, cebuli, pomidorów. Moczopędne składniki odwadniają i mogą przyczynić się do utraty soli mineralnych. Dieta pozwala schudnąć reklamowane 4 kg, tyle że należy to przypisać głównie utracie wody, a nie tkanki tłuszczowej. Po zaprzestaniu diety komórki tłuszczowe z powrotem pęcznieją i waga powraca.

Stilmanna

Jedna z diet restrykcyjnych (inne to: pszeniczna, ryżowa, kaszowa). Przez tydzień nic poza mięsem i zieloną herbatą (nic dziwnego, że w kolejnych dniach ma się coraz mniejszy apetyt). Dłuższe stosowanie prowadzi do zaburzeń w przewodzie pokarmowym, zmniejszającej apetyt kwasicy (nagromadzenie we krwi i tkankach produktów przemiany materii o odczynie kwaśnym), niedoboru witamin.

Głodówka

Ani bezpieczne odchudzanie, ani oczyszczanie organizmu. Może powodować zaburzenia rytmu biologicznego. Organizm pozbawiony żywności zaczyna spalać własne tkanki. I wcale nie zaczyna od tego, co zbędne. Po dwóch, trzech dniach spada tempo przemiany materii, gdyż głodzony organizm zaczyna "chomikować" każdą kalorię. Pojawia się uczucie zmęczenie i senność. Spada poziom witamin, organizm nie umie ich bowiem magazynować i musi codziennie dostarczać z pożywieniem. Ich niedobory źle wpływają na skórę, włosy i paznokcie. Dobroczynne efekty głodówek należy przypisać poprzedzającym je przygotowaniom. Przed głodówką co najmniej przez dwa tygodnie nie wolno pić alkoholu, jeść mięsa, nabiału, jasnego pieczywa, należy zwiększyć ilość warzyw i owoców, pić świeże soki warzywne. Dla własnego zdrowia na tym należałoby poprzestać.

MTZ, konsultacja dr Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska

Google+